Przejdź do głównej zawartości

izolacje

Co sądzicie o tym aby powietrze z dodatnią temperaturą z GWC traktować jako źródło ciepła dla wymiennika powietrze-powietrze? Mam namyśli instalację w której mam klimatyzację wpiętą do kanałów wentylacji mechanicznej - ale wiadomo że przy ujemnych temperaturach klimatyzacja taka nie działa - więc zimą do skraplacza dociagamy nawiew z GWC i w ten sposob przez cały rok możemy grzać ciepłem z taniej pompy ciepła z dobrym zyskiem.A ile kW ciepła można wyciągnąć z takiego powiedzmy GWC 50m rury kalizacyjnej zakopanej pod domem? Będzie tego z 5kW? (zakladam ogrzewanie powietrza od -10C do +5C) Tzn masz na myśli konieczność serwisowania kanałów nawiewających ciepłe/zimne powietrze z klimy do mieszkania?Z racji tego, że rozpoczynam projekt "Reku / z GGWC/ - tymi rencami" mam pytanie odnośnie izolowania rur. Początkowo nie przejmowałem się tym problemem, ponieważ reku i wymiennik GGWC miały być zainstalowane na parterze. Jednak z racji tego, że z pomieszczenia było wszędzie daleko nie było możliwości bezkolizyjnego klimatyzacja domowa rozprowadzenia kanałów nawiewno-wywiewnych, zaplanowałem umieszczenie całej maszynowni w "pomieszczeniu strychowym" /na poddaszu użytkowym. W związku z tym, będę musiał poprowadzić rury od GGWC po ścianie. Wiem, że będę je musiał solidnie zaizolować.
Ściany zewnętrzne są z pustaka 300 P+W. Przewidziana jest izolacja 15 cm styropianu. I teraz pytania:
Planuję dwie pętle z rury PE 25. Widzę, że te izolacje występują w różnych wariantach grubości. Na pewno czym grubsza tym lepsza, ale nie wiem czy np AF-02 wystarczy. Dlaczego tak ważne są obejmy? Czy mogę "złapać" rurę, owiniętą tą izolacją, zwykłą metalową obejmą czy lepiej przez obejmę Armafix?
W pierwszym etapie budowy GGWC, muszę wyprowadzić piony /przed tynkami/. Resztę GGWC /pętle/ hydraulik zgrzeje później.Po przeszło miesiącu od ostatniego włączenia GWC, dziś powiało stęchlizną. W sumie nie do końca wiem czym śmierdzi, może jakaś myszka tam wlazła i została tam na wieki?
Jak zlikwidować ten problem? Na razie od 3 godzin GWC pracuje, poziom smrodu chyba minimalnie się zmniejszył.odrobinkę inwencji. Przedmuchuj poza obiegiem wentylacyjnym domu. W tym czasie wietrz mieszkanie poprzez okna. Zresztą, i tak nie masz za dużego wyboru. To nie jest tak, że jak odkazisz coś chemią, to zaraz przestanie śmierdzieć. Fakt - zdezynfekujesz, ale smród musi zostać wywiany pewną ilością powietrza. Nie ma rady, trzeba przedmuchiwać.Na razie wietrzę GWC. Teraz wydaje mi się, że czuć ziemią.
W niedzielę będę miał ozonator. Na razie trochę słabszy, niestety właścicielowi nie wytrzymał zasilacz, w tej chwili ma prąd tylko na jedną małą sztukę.
Mam nadzieję że odzyskam złoże. Inaczej cała kasa z robotą wyrzucona w błoto (ziemię  )
1. Po której stronie muru prowadzić rury? Od wewnątrz budynku, czy od zewnątrz?
2. Czym je zaizolować, by zimą nie oddawały ciepła zanim glikol nie dotrze do wymiennika, a latem by nie oddawały chłodu /by nie dochodziło do skraplania/? Znalazłem coś takiego:
Nie wiem czy sama taka izolacja by wystarczyła, czy dołożyć coś jeszcze.
Rozpylałem pistoletem do lakierowania napędzanym małą sprężarką.wystarczy jednak rozpylaczem do zraszania roślin i wentylator na max.Nie potrzeba do postaci gazowej doprowadzić.Ważne aby woda utleniona w postaci aerozolu połączyła się z zalegającą woda.Wentylator zrobi swoje i wszystko odparuje.
Stary sposób na napicie się wody nawet z kałuży polega na dodaniu do brudnej wody kilkunastu kropli wody utlenionej.Wszystko co tam jest zdycha.Jak bierze cię przeziębienie to przepłucz gardło roztworem wody(pół szklanki) i 20-30kropli H2O2. Zdziwisz się efektami.Nie wspomnę o efektach jak ząb zacznie boleć.Nie mam doświadczenia z takim GWC.  Wydaje mi się że perhydrol tak do 10% puszczony w drugą stronę od domu na zewnątrz przy pomocy mocnego wentylatora,dał by radę.No ale kilka dni będzie capić.Taki specyficzny zapaszek.Silny strumień powietrza z aerozolem dotrze chyba wszędzie tak jak gaz.
Czy np, wykuć w ścianie pionowy rów  na 10-12 cm wgłąb pustaka /od wewnątrz/ dać ze 3 cm twardego styropianu, potem rury w tej izolacji i wszystko klimatyzator.eu zapierniczyć pianką poliuretanową?
Zapach stęchlizny to zapach gdzieś zalegającej wody .Pozbyłem się tego problemu rozpylając wodę utlenioną na czerpni(oczywiście po zdjęciu filtra jeżeli jest) .Woda utleniona skutecznie niszczy mikre życie a woda odparuje przy ciągłej pracy GWC.Aby ustrzec się od takich niespodzianek,warto pamiętać o solidnym spadku w kierunku odwodnienia.
Myślałem o podpięciu takiej klimy do kanałów wentylacji mechanicznej

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BL

 Niektóre rejony świata powinny pozostać nietknięte przez ludzką działalność. Ten budynek wpasowuje się jednak idealnie w naturalny krajobraz, jako, że cały porośnięty jest trawą i wyglądem przypomina skałę.

pyłek

Dysonans pozakupowy - negatywny stan emocjonalny wywołany ujawnieniu się ujemnych cech towaru (czy skutków zakupu) albo uświadomieniem sobie istnienia bardziej atrakcyjnych wariantów. Ja mam  ale chata (na razie) w stanie surowym zamkniętym. W GWC w zależności od poru roku coś się kondensuje albo paruje.Wydaje mi się,że stosowanie materiałów higroskopijnych w warunkach zmiennej wilgotności to nie jest najlepszy pomysł.Moim zdaniem rurowe GWC z rur ceramicznych też jest ryzykowne.W kontekście możliwości ,,życia" w ciemnym i wilgotnym środowisku,ceramika nie jest dobrym rozwiązaniem. Rozrabiałem perhydrol do roztworu .1litr H2O2 + 3LH2O.Rękawiczki faktycznie przydatne,bo jak kapnie to skórka albinosa jak w banku.W rurowcu zdało egzamin znakomicie. pogotowie kanalizacyjne  Klaudiusz.Spróbował bym to zdezynfekować gazem lub aerozolem.Zamontował bym filtr węglowy i nigdy nie wyłączał przepływu powietrza przez GWC.A i jeszcze jedno.Używałem wentylatora o dużym sprężu (boczno kanał...

wczorajszy Watykan

Jak pech, to pech! Miały być czarne chmury nad Watykanem, burza miała być, autobusy oraz pociągi puste miały jechać do Rzymu, a tu wszystko na odwrót – piękna pogoda, ponad milion pielgrzymów na pl. Św. Marka, a polskich flag tam więcej, niż niegdyś czerwonych na 1-go Maja. Niech się święci 1 maja! A kolor jego jest czerwony, bo na nim robotnicza krew. I cóż z tego, że własnie 1 maja zbeatyfikowali Karola Wojtyłę? Czyż jego sproszkowane na relikwie szczątki uśmierzą tęsknotę za sprawiedliwością, równoscią, braterstwem? Wątpię. Smiać mi się chce, kiedy w programie TVP1 wyświetla się w dzisiejszy wieczór produkcyjniak pod wielce ironicznym i nieaktualnym już tytułem: „Papież , który pozostał człowiekiem”. Już od baroku wiadomo, że ” każdy święty ma swoje wykręty”. Przewiduję zatem, że pamięć „polskiego” papieża deformowana będzie jak w cyrkowym gabinecie luster i wyjdzie z tego beczka śmiechu. Nigdy nie fascynowała mnie postać Jana Pawła II, świętość jego też ...