Przejdź do głównej zawartości

gdzie pracujesz

 Pracujesz w hotelu? wątpię, mam natomiast pewność, że dostajesz kasę za "wpisy", tak z ciekawości opłaca się? Ciekawe co wpiszesz kiedyś w cv jak będziesz musiał wykazać doświadczenie dozowniki są, ale tam sama gliceryna" i o czym to świadczy? że zarządcy obiektów sportowych i różni przedsiębiorcy nie są godni zaufania. Bo o niczym innym niestety nie! Nie jest to na pewno godne pochwały. I tak umrzecie na covid w męczarniach... cały ten reżim sanitarny to fikcja. Widzieliście w hotelach mycie poręczy, włączników i pilotów do telewizorów... Jeszcze jęk żeby żarcie na wspólnej sali otworzyli. To inna historia i inny wirus, ale podczas bankietu wielkanocnego jedna osoba z obsługi zaraziła ok. 100 osób norowirusem. Tak  https://przepychanie.com.pl samo jest z covid. ja jestem pracownikiem basenu i powiem ci ze to prawda tam wogole nie sa zadne stosowane obostrzenia .. jedyne to takie zeby na liczniku nie przekroczylo mozliwosci wpuszczenia ( a i to daje sie obejsc na polecenie przelozonych). dozowniki sa ale tam sama gliceryna odstepy w szatniach fikcja a juz na strefie nikt nic nie pilnuje bo nie ma takiej mozliwosci nawet. Nie wsomne o plywakach zawodowych ktorzy maja w d.... i smieja ci sie w twarz jak maja chociaz byc w maseczce. Jak zatrzymałam się w jednym z niemieckich moteli, to oni rozwiązali problem posiłków dla gości w taki sposób, że na śniadanie były rezerwacje stolików na pół godziny. 

Dostępne było mniej niż 50% stolików. Na sale mogły wejść tylko osoby, które miały rezerwację na daną godzinę. Jeżeli się spóźniłeś, to miałeś mniej czasu żeby zjeść (albo mogłeś zabrać jedzenie ze sobą do pokoju). Nie było żadnych kolejek. Wszyscy przychodzili na umówione godziny. Maseczki zdejmowane dopiero przy stolikach. Szkoda, że u nas jest popadanie ze skrajności w skrajność. Albo całkowicie zamknięte, albo człowiek na człowieku i stanie sobie nad głową. kurski w sylwestra miał hotel dla siebie otwarty w końcu trzeba jakoś te dwa miliardy wydać to nie takie proste , pawłowicz dobrze się bawi w hotelu , jak ktoś ma fantazje to się bawi cały czas Polacy nie mają mieszkań, że muszą spać po hotelach ? Ale skoro, pani Kamila Piciuła twierdzi, że Polacy oszaleli, to jest to jakieś wytłumaczenie. Choć dalej to dziwne bo ponoć w Polsce panuje zima tysiąclecia jeśli nawet nie całej ery nowożytnej. A ja dopiero w czerwcu będę dzwonił do pensjonatu czy są wolne miejsca czy nawet domek na lipiec a co nie teraz do wakacji jest dużo czasu i dużo się może zmienić jeszcze szkoda nerwów kasy mają Polacy po lockdownie że nie mają gdzie wydawać to rezerwują hotele. A tak szczerze pracuję w sklepie internetowym. Dzisiaj prawie wszystkie zamówienia za pobraniem z informacją wysłać jutro hehehe. Tyle kasy mają że jutro by nie mieli czym zapłacić, a po jutrze 10 to może przelew dojdzie z wypłatą właśnie widać jak polacy są przerażeni pandemią i obawiają sie wirusa. Z drugej strony odrazu żuca sie w oczy kryzys nadmiaru gotówki bo aż parzy żeby wydać heheh bzdury z TV i od dziennikarzy. Ucichłlo o szczepieniach bo juz sie zaszczepili reszta ... Tłumy ludzi w galeriach handlowych, na stokach , w siłowniach ( 50% otworzyło się i tak), liczne rezerwacje hotelowe wskazują, ze pomimo propagandy niedrożność rur   ludzie wiedzą swoje. Gdyby było realne zagrożenie , a nie dęta PLAN - demia nikt ludzi z domów do sklepów i do hoteli by nie zwabił. Po tym co się dzieje w galeriach i hotelach nie uwierzę w tę lipną propagandę, że **Polacy przez covid masowo tracą pracę i na chleb nie mają**. Na takie wydatki rzeczywiście nie stać bezrobotnych i części emerytów, ale to mała grupa. Większość po prostu nie wie, co z kasą zrobić, a przez te ograniczenia nie miała jej gdzie wydać to teraz trzeba zaszaleć, bo jeszcze by portfele popękały od nadmiaru baksów. Poczekajcie jak otworzą gastronomię i fitnesy, to się będzie działo.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

kolejne źródło

 Oczywiście zamknięta sala i kilkaset osób pozostających ze sobą prawie dwie godziny nie są wcale źródłem zachorowań... ręce opadają. Na lodowisku, korcie tenisowym jest ogromne zagrożenie, ale w kinie nie... Żeby wam się potem klienci nie wypieli myślą by ktoś że skoro nie można żreć pop cieni to oni kin nie otwierają albo jak sala do połowy pełna nie opłaca im się a całujcie psa w nos . Wyjdźcie wiosna na ulice, zalejcie Warszawę ludźmi niczym lawina, to w końcu rządowi mózgi się odmrożą po tej srogiej zimie...Ile jeszcze zamierzają grać i pogrywać ze społeczeństwem   Covid dobre sobie, międzynarodowa zmowa i palenie rządowego głupa to już prędzej No to niech nie otwierają. Zjeść popcornu mogę w domu a wrzasków dzieciarni    https://pogotowie-kanalizacyjne.warszawa.pl/wypompowywanie/  posłuchać pod szkołą. Inaczej na tę kwestię patrzą kina studyjne, których zdecydowana większość otworzy się w najbliższy piątek. - Ale to, jak sobie poradzim...

BL

 Niektóre rejony świata powinny pozostać nietknięte przez ludzką działalność. Ten budynek wpasowuje się jednak idealnie w naturalny krajobraz, jako, że cały porośnięty jest trawą i wyglądem przypomina skałę.

wczorajszy Watykan

Jak pech, to pech! Miały być czarne chmury nad Watykanem, burza miała być, autobusy oraz pociągi puste miały jechać do Rzymu, a tu wszystko na odwrót – piękna pogoda, ponad milion pielgrzymów na pl. Św. Marka, a polskich flag tam więcej, niż niegdyś czerwonych na 1-go Maja. Niech się święci 1 maja! A kolor jego jest czerwony, bo na nim robotnicza krew. I cóż z tego, że własnie 1 maja zbeatyfikowali Karola Wojtyłę? Czyż jego sproszkowane na relikwie szczątki uśmierzą tęsknotę za sprawiedliwością, równoscią, braterstwem? Wątpię. Smiać mi się chce, kiedy w programie TVP1 wyświetla się w dzisiejszy wieczór produkcyjniak pod wielce ironicznym i nieaktualnym już tytułem: „Papież , który pozostał człowiekiem”. Już od baroku wiadomo, że ” każdy święty ma swoje wykręty”. Przewiduję zatem, że pamięć „polskiego” papieża deformowana będzie jak w cyrkowym gabinecie luster i wyjdzie z tego beczka śmiechu. Nigdy nie fascynowała mnie postać Jana Pawła II, świętość jego też ...